Jaki hosting na stronę?

Jaki hosting na stronę? Oczywiście tani i sprawdzony. Nie szastaj pieniędzmi na lewo i prawo, bo i tak pewnie płacisz ogromne pieniądze w podatkach, zusach i czynszach za lokal.Łączne koszty utrzymania strony internetowej obejmujące hosting i domenę to około 100-150 zł rocznie brutto. Zanim wybierzesz usługę hostingową dla swojej firmy, najpierw zasięgnij języka. I trzymaj się jednej zasady: nigdy nie stawiaj swojej strony na serwerze wykonawcy, bo mówiąc wprost, będzie Cię on miał w swojej garści. Nie mówiąc o tym, że czasami możesz stracić całą stronę i… szukaj wiatru w polu. I nie ma znaczenia czy zrobi to firma na fakturę czy freelancer na umowę o dzieło.

Jeśli Twoja strona nie musi robić „powietrznych akrobacji i obliczeń z zakresu fizyki kwantowej”, wybieraj z zasady darmowe oprogramowanie takie jak WordPress lub Joomla. Loginy i hasła dostępowe do panelu administracyjnego, schowaj sobie w archiwum firmowym w bezpiecznym miejscu. Mając stronę na opensourceowym CMS, nawet jak Twój ulubiony programista przestanie odbierać telefony, Twoją stronę będzie mógł zmodernizować każdy inny programista, który zna jeden z tych popularnych systemów zarządzania treścią.

Wracając do usług hostingowych to jeśli chodzi o cenę, bardzo często w cenie usługi za 60 zł rocznie będziesz miał 10 adresów e-mail, a w cenie 120 zł 50 :-). W pierwszym przypadku wykorzystasz 5% przydzielonych Tobie zasobów serwera, a w drugim 2,5%. Oczywiście możesz wybrać hosting za 1000 zł rocznie u wykonawcy, gdzie połowę tej ceny będzie ukryta marża programisty, za którą powinieneś zażądać dodatkowej, rutynowej opieki nad serwisem, np. cykliczne aktualizowanie systemu i dodatków oraz sporządzanie kopii zapasowych serwisu. Powiem krótko: większość najtańszych pakietów hostingowych przekracza kilkukrotnie rzeczywiste potrzeby większości firm.
Jeśli tego nie wiedziałeś, to właśnie nadszedł ten dzień kiedy już to wiesz. Jestem przeciwny takiej polityce zarabiania pieniędzy, żeby robić tanio realną pracę a później odbijać to sobie na marży od hostingu. Praca grafika i programisty powinna być płatna wprost, a klient jeśli chce, może rozłożyć sobie płatności na raty. Musi jednak wiedzieć za co płaci. Ludzie ze sobą jednak czasem rozmawiają, a ja spotykam za dużo tych, którzy uważają, że ktoś ich naciągnął. Dlatego moja polityka jest prosta, klient kupuje domenę i hosting na siebie i sam dba o coroczne rozliczenia z firmą hostingową, a ja mu nagrywam zrobioną stronę na jego miejsce na serwerze. Jeśli chce mieć opiekę nad serwisem – w porządku, jest to dodatkowo płatne. Proste.